poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Fartuszek, breloki i małe przepychanki domowe

Kilka dni temu Oleńka poprosiła mnie o uszycie fartuszka kuchennego. Zastanawiałam się co by mogło pasować do tej uroczej młodej damy :) I wymyśliłam... materiał w kolorze waniliowym, który nabyłam jeszcze w Polsce w Ikei połączony z bawełnianą koronką i czerwonymi grochami. Jak dla mnie słodkie ale nie przesadzone. Zresztą nie lubię przepychu :)
Trochę zabierałam się do tego szycia jak pies do jeża, bo projekt powstał kilka dni temu, później wykroiłam i poskładałam elementy, a dopiero dziś stworzyłam całość :)
W weekend  znalazłam kolejny ciekawy sklepik z fajnym asortymentem. Matko, czego tam nie było :))) Jak obejrzałam wszystko co mieli w ofercie, to mam ochotę zabrać się za tworzenie kartek okolicznościowych i jeszcze kilku innych pasjonujących rzeczy.  Kupiłam wówczas kilka arkuszy kolorowego filcu i wymyśliłam coś al'a breloczki, zawieszki, jak tam kto woli.












1 komentarz:

Ilona Szczęsna pisze...

Zazdroszczę umiejętności szycia;)