piątek, 24 sierpnia 2012

Znów tworzę

Już ponad tydzień, odkąd jesteśmy na wsypach. Powoli zaczynamy przyzwyczajać się do wszystkiego, poznajemy nowe miejsca, nowe zwyczaje :) Pogoda w kratkę, jak przystało na kraj, w którym zamieszkaliśmy na najbliższe kilka lat. Pozostaje nam zaprzyjaźnić  się z nią :)
Robię również mały rekonesnas ewentualnych sklepów, gdzie mogłabym nabyć tkaniny, koronki, taśmy ozdobne itd. Alternatywą jeśli jednak nie znajdę tego, czego szukam, będzie polski sklep z tkaninami, który na szczęście robi wysyłki zagranicę :) Przyznam, że ucieszyło mnie to niezmiernie i odetchnęłam z ulgą, bo myśl, że miałabym jakieś długie zastoje w moim tworzeniu działała na mnie przygnębiająco.
Dopiero 2 dni temu zasiadłam do maszyny i zaczęłam myśleć co by tu nowego wymyślić. Rozejrzałam się po kuchni i nagle myśl...nie mam fartuszka do kucharzenia, więc na szybko wymyśliłam coś, co możecie zobaczyć poniżej. To pierwszy fartuch uszyty przeze mnie, więc nie jest idealny :). Myślę, że następne będą zdecydowanie bardziej wymyślne.
No i oczywiście nie mogło zabraknąć moich ulubionych eko toreb. Powstały 2 sztuki :)



1 komentarz:

Gosia Adaszak pisze...

Witaj, piekne te Twoje maszynowe cuda.....wspomnialas o sklepie internetowym z przesylka zagraniczna.mozesz podzielic sie ta informacja?????? pozdrawaimz Manchesteru :). bede tu zagladac czesciej :)