wtorek, 25 września 2012

Prezent ślubny dla koleżanki

Kilka dni temu wspominałam, że moja dobra koleżanka bierze ślub. Niestety nie mogłam być obecna na tej uroczystości, ale z racji mojego wyjazdu do Polski, bardzo chcę się z Nią zobaczyć.
Nie  miałam pomysłu i czasu aby kupić coś sensownego na prezent. Pomyślałam, że wykorzystam to co mam pod ręką :), a mianowicie nowe tkaniny, maszynę do szycia i trochę wyobraźni.
Wiem w jakich kolorach ma urządzone mieszkanie, zatem pomyślałam, o małym drobiazgu do salonu.
Uszyłam dwie poszewki na poduszki, które zapakuję w woreczek wykonany w podobnym stylu. Do woreczka doszyłam aniołka, który zapewne będzie maleńkim, dobrym duchem ich domu. Worek zawsze się przyda do czegoś i zapewne Ania znajdzie dla niego słuszne zastosowanie :). Zresztą większość  kobiet uwielbia takie drobiazgi i lubi nimi cieszyć oko. Czyli połączenie przyjemnego z pożytecznym :)








Bardzo przeżywam swoją misję w kraju, więc na pociesznie i poprawę humoru dostałam od mojego K. maleńki drobiazg, który sprawił mi dużą radość :) Anioł Nadziei :), który zapewne przyniesie mi szczęście i pozytywne myślenie!!



2 komentarze:

zapaLov pisze...

Sama chciałabym taki ładny prezent dostać.

***
Zawsze zapraszam do siebie. Jestem projektantką, która swoją pasję realizuje na blogu. Będzie mi niezmiernie miło jak mnie odwiedzisz. Gdy uważasz, że coś fajnego robię zaobserwuj mnie, ja również się odwdzięczę.
***
www.zapalov.blogspot.com - blog o moim projektowaniu mody

Justys21 pisze...

Fantastyczne podusie! Sama ostatnio myślałam żeby zrobić takie w stylu retro... :)