niedziela, 18 listopada 2012

Czterolistna koniczyna..

Jak już kiedyś wspominałam jestem przesądna, wierzę w czarne koty, spadające gwiazdy i czterolistne koniczyny :)
A propos tych ostatnich... powszechnie wiadomo , że znalezienie czterolistnej koniczyny przyniesie nam szczęście. Ja swoją pierwszą szczęśliwą koniczynkę znalazłam ponad 22 lata temu w ogrodzie przy swoim domu. Wypowiedziane wówczas życzenie spełniło się :), a przynajmniej ja wierzę,że był to efekt koniczynki.
Od tamtej pory często szukałam kolejnej szczęśliwej roślinki, jednak nic z tego..jak widać i nasze życzenia muszą mieć specjalne intencje.
Kilka dni temu, wyszłam do ogródka po trawę dla mojej Kotki, która traktuje to jak swojego rodzaju przysmak :) Zobaczyłam niewielkie już jak na tą porę roku skupiska koniczyny. Zaczęłam przeszukiwać roślinki w poszukiwaniu tej jednej, wymarzonej, tej czterolistnej. Nie uwierzycie, ale po kilku chwilach znalazłam. Nie mogłam w to uwierzyć.. 22 lata poszukiwań koniczynki i wreszcie jest :)
Widocznie nadszedł ten szczególny czas, że moje życzenie ma się spełnić :) i szczęście wreszcie mi dopisze. Może los uznał, że tym samym da mi znak, że teraz przyszedł czas na zmiany, czas lepszy czas dla mnie.
Wierzę w to bardzo mocno!!!!!!


Brak komentarzy: