piątek, 27 grudnia 2013

Plany na Nowy Rok...

I już po Świętach.... Przyznam, że te kilka dni minęły nam w miłej i rodzinnej atmosferze i chyba potrzebowałam takiego przerywnika w codzienności. Owszem, wolałabym spędzać ten czas w Polsce, najlepiej już na "swoim", ale co się odwlecze to nie uciecze ;)
I to właśnie jest plan na nadchodzący Nowy Rok :))) i to nas napędza i daje kopa na najbliższe lata.
Jak już wspomniałam w czerwcu 2014 roku wychodzę za mąż i od kilku już miesięcy oboje z narzeczonym żyjemy tą chwilą. Planujemy, gadamy, szukamy, kupujemy itd :) Przyznam, sporo jest do zrobienia, ale przy pomocy kilku fajnych osób, które nam bardzo pomagają, damy radę :)
I druga rzecz, równie ważna, jak nasz ślub, to kupno działki (koniecznie pod lasem) i rozpoczęcie budowy własnego domu :)
Dotąd byłam bardzo sceptyczna co do posiadania domu poza miastem i byłam szczęśliwa, mieszkając w mieście, w bloku z wszystkimi udogodnieniami "pod nosem". Latem, po powrocie z Wrocławia, powiedziałam mojemu Kamilowi, że ja, to jednak chyba wolałabym mieszkać poza miastem, we własnym domu :))), że Wrocław mnie zmęczył hałasem i tłokiem.
Owszem, kocham Wrocław, oboje go kochamy, ale jednak dom, to dom. Własna przestrzeń, bez sąsiadów nad głową, zbiegających szaleńczo co rano po schodach, bez warkotu silników pod oknami. Dom to dużo większa przestrzeń, to ogród kiedyś dla dzieciaków, to grill kiedy nam się spodoba, to przesiadywanie na tarasie i gapienie się na wschody i zachody słońca, to plotki przy kominku do rana....
Ależ była radość mojego mężczyzny kiedy usłyszał, że zmieniłam zdanie :D. Chyba do końca życia zapamiętam ten uśmiech na Jego twarzy!!!
I od razu zaczęło się poszukiwanie idealnego miejsca, na ten nasz idealny DOM oraz szukanie jego projektu. Moim jedynym warunkiem było to, iż musi to być miejsce pod lasem lub w jego bliskości.Na szczęście mój przyszły mąż to z zawodu i wykształcenia budowlaniec, więc ani o projekt, ani o wykonanie nie muszę się martwić.
Przyznam się, że już nie możemy się oboje doczekać, kiedy zostaniemy właścicielami działki :), a ja już od wielu miesięcy mam wizję, jak urządzę to miejsce. Owszem wiem, do tego jeszcze sporo czasu, ale grunt to mieć plan, postanowienie i tego się trzymać.
A jak u Was Kochani? Macie już jakieś postanowienia, marzenia, które macie zamiar zrealizować w najbliższym czasie? Podzielcie się nimi ze mną :)

A tymczasem Do Siego Roku i spełnienia Marzeń!!!
Anna



Brak komentarzy: