poniedziałek, 4 lutego 2013

Uwielbiam biel...

Niedawno z moim K. wybraliśmy się do IKEI w Belfaście. Oczywiście padło hasło "nic nie kupujemy, jedziemy się tylko rozejrzeć". No tak szczerze mówiąc, to miałam plan zakupu jakiś kolorowych pudełek, aby pochować drobiazgi. Idąc ku kasom, dzierżąc w dłoniach kolorowe pudełka i świece, nagle mym oczom ukazała się komoda, o jakiej od dawna marzyłam. Do tego cena bardzo miło mnie zaskoczyła :) No i z naszego "nic nie kupujemy" wróciliśmy do domu z komodą. Mebel, mimo, że IKEI, okazał się bardzo pojemny i funkcjonalny. Szuflady są trzy i ku mej radości są duże i głębokie :)))



                                             Kolorowe pudła - IKEA
                                             Ramka na zdjęcia - NEXT
                                             Świeczniki - TESCO

W komodzie zainstalowana została również szuflada, którą można użyć do przechowywania pasków, apaszek lub biżuterii. U mnie sprawdziła jest jak znalazł z racji ilości posiadanych przeze mnie ozdób ;)





niedziela, 3 lutego 2013

Z ostatniej chwili..

Właśnie zabrałam się się do szycia narzuty patchworkowej na łóżko, bagatela 2 m x 2,2 m :)
To będzie coś. Pierwszy pas uszyty, kolejne kwadraty powoli powstają. Mam nadzieję, że do marca zdołam uszyć tego kolosa. W życiu nie szyłam nic tak dużego, więc powiem szczerze, że boję się okropnie :)
Trzymajcie kciuki ;)
PS. Jutro wrzucę fotki z początków mojej pracy ;)

Znów tworzę

Strasznie dawno nic nie pisałam...jednak po Świętach i Sylwestrze nastąpiła mała stagnacja w moim życiu, do tego coś niedobrego stało się z moją maszyną do szycia i odmówiła współpracy.
Na szczęście już działa :) i chyba nawet lepiej niż zaraz po kupieniu jej :))
Szczerze, to stęskniłam się za szyciem i stworzeniem czegoś nowego :)
Będąc ostatnio w Tesco przeglądałam asortyment na walentynki i zobaczyłam poduszkę - wałek w dość ładnej poszewce z napisem LOVE. Napis był dość słodki i różowo - czerwony :), więc nie bardzo odpowiadał moim wyobrażeniom o kolorach dodatków. Postanowiłam uszyć coś w bardziej subtelnych barwach. Oczywiście nie posiadałam też poduszki wałka, ale to akurat był najmniejszy problem. Ostatnio wymieniałam bowiem nasze poduszki do spania i z jednej starej poduchy, wyszły mi dwa mniejsze wałki :)
Użyłam resztek materiału w niebieskie kwiatuszki, który przywiozłam jeszcze z Polski. Tył poduszki tradycyjnie na zakładkę.