piątek, 18 lipca 2014

Fachowiec pilnie potrzebny i co z tego wyszło finalnie...

Całe wczorajsze popołudnie moje myśli zajęła Koleżanka, którą znam od dziecka. Ostatni raz widziałyśmy się chyba 2-3 lata temu w przelocie, kiedy byłam w mojej rodzinnej miejscowości na chwilkę. Od tamtej pory nic, cisza...My wyjechaliśmy z Polski, Ona ma swoje życie. Sprawy, którymi się teraz zajmujemy z mężem, spowodowały, że potrzebna nam była opinia fachowca i przypomniałam sobie, że przecież Ona jest owym fachowcem :))) Nawet nie byłam świadoma, że mam Jej numer telefonu...i kiedy już udało mi się z Nią skontaktować, zaczęłyśmy rozmawiać i w pewnym momencie uświadomiłam sobie jakie "stare" już jesteśmy. Jak duże są Jej Dzieci, jak dawno opuściłam naszą rodzinną miejscowość. Dowiedziałam się też, że moja Koleżanka wie co dzieje się u mnie, że czyta mojego bloga :))) i  przyznam, że  byłam mocno zaskoczona ;) Po naszej rozmowie usiadłam do maszyny, a moje myśli i wspomnienia powędrowały do czasów podstawówki. Przypomniałam sobie, że kiedyś wspólnie z ową Koleżanką szyłyśmy misie do szkoły i tak sobie myślę, że może to już wtedy skrywała się we mnie dusza artystyczna? ;) Powędrowałam wspomnieniami do cudownych czasów dzieciństwa, podstawówki, wakacji, wypadów rowerowych. Zatęskniłam za tamtym miejscem jak nigdy dotąd. Mimo tego, iż mój dom rodzinny należy już do kogoś innego, to wciąż mam mały punkt zaczepienia w tamtym cudownym miejscu i mam zamiar kiedyś regularnie tam wracać :)
 Myśli tańczyły w głowie, uśmiech nie schodził z twarzy, bo jakże miło jest usłyszeć po latach kogoś, z kim łączą nas pewne historie, z kim kiedyś dorastaliśmy :), z kimś kiedyś dzieliliśmy szkolną ławkę.
Nim się obejrzałam, minęło kilka godzin, słonce zaczęło chować się za linią horyzontu, a ja uwieczniłam efekty mojej popołudniowej pracy...


Wiecie co, tak sobie myślę, że pewne sytuacje uświadamiają nam, że czasem tak głupio, bez powodu, poprzez zaniedbanie tracimy kontakt z osobami, które były kiedyś dla nas w jakiś sposób ważne, z którymi przeżyliśmy jakiś kawałek fajnego życia. Obiecałam sobie, że postaram się wrócić do pewnych znajomości, bo jednak wciąż coś dla mnie  znaczą :)) 
Kochani, postarajmy się pomyśleć czy w ferworze pracy, obowiązków, pogoni za pieniądzem czasem zbyt lekko nie odstawiamy w kąt wartościowych znajomości. Może warto odkurzyć szufladę wspomnień, o której już pisałam i odświeżyć nieco jej wnętrze? ;) Tego życzę i sobie i Wam!!
A tymczasem z tego mojego magicznego miejsca serdecznie pozdrawiam Kamilę i mam nadzieję, że nasz kontakt będzie częstszy, a jak wrócimy na stałe do Kraju, to również w miarę regularny :)

Ściskam Was bardzo ciepło
Anna

2 komentarze:

Latte House pisze...

Super jest odświeżyć dawne znajomości i wrócić wspomnieniami do dziecięcych lat:-)
Pozdrawiam ciepło

Anna Dąbrowska pisze...

A jeszcze fajniej byłoby móc spotkać się i opowiedzieć sobie kilka ostatnich lat :)